Gdyby Bolesław Prus żył w czasach TikToka, jego profil pękałby w szwach od wyświetleń, a sekcja komentarzy przypominałaby pole bitwy pod Grunwaldem. Premiera nowej, serialowej adaptacji „Lalki” na Netfliksie wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Zamiast zakurzonej, muzealnej lektury szkolnej dostaliśmy zmysłowy, dynamiczny i do bólu nowoczesny komediodramat kostiumowy, który błyskawicznie podzielił Polaków na dwa obozy.

Nasz krajowy odbiór to absolutny majstersztyk socjologiczny. Z jednej strony tradycjonaliści łapią się za głowy, twierdząc, że odbrązawianie klasyki to zamach na narodowe świętości i maturalny klucz. Z drugiej – fani nowej fali polskiego kina piać zaczęli z zachwytu. Reżyser Paweł Maślona wraz ze scenarzystą Pawłem Demirskim postanowili nie głaskać Prusa po głowie, lecz potraktować go jako punkt wyjścia do opowieści o klasowym awansie, sztywnych gorsetach społecznych i bezwzględnych grach pozorów. Tomasz Schuchardt w roli Wokulskiego i Sandra Drzymalska jako zimna, ale podszyta nową podmiotowością Izabela Łęcka, dostarczają kreacji, o których po prostu nie da się milczeć.
Najciekawsze dzieje się jednak wtedy, gdy wyjrzymy poza nasze podwórko. Podczas gdy my spieramy się o wierność z oryginałem, świat po prostu… świetnie się bawi! Serial zadebiutował w zestawieniach TOP 10 w ponad 50 krajach – od Hiszpanii, przez Argentynę, po Kanadę. Dla zagranicznego widza polska „Lalka” okazała się powiewem świeżości w kategorii seriali epokowych. Zagraniczni krytycy, pozbawieni szkolnego obciążenia, piszą o produkcjach „olśniewających” i „hipnotyzujących”, stawiając naszą produkcję w ścisłej czołówce tegorocznych europejskich propozycji giganta streamingu.
Czy nowa „Lalka” jest bezczelna? BARDZO. Czy to źle? Zdecydowanie nie. Netflix udowodnił, że klasyka nie musi kurzyć się na półkach, by budzić emocje. I choć maturzystom odradzamy traktowanie serialu jako streszczenia, całej reszcie polecamy rozgościć się w fotelach. To nie jest po prostu kolejna adaptacja – to popkulturowe zjawisko, obok którego nie przejdziecie obojętnie!

