Victoria’s Secret w pętli zmian. Jak powrót kultowego pokazu wywołał nową falę kontrowersji

Przez całe lata 90. i pierwszą dekadę XXI wieku coroczny pokaz Victoria’s Secret stanowił jedno z największych widowisk popkulturowych na świecie. Supermodelki ze skrzydłami – kultowe „Aniołki” – dyktowały globalne kanony urody, a sam pokaz przypominał gigantyczny koncert połączony z rewia mody na najwyższym poziomie. System ten załamał się jednak w 2019 roku, gdy markę zalała fala krytyki. Zarzuty o brak inkluzywności, promowanie nierealistycznych wzorców piękna, spadek oglądalności oraz głośne afery wizerunkowe szefostwa sprawiły, że show skasowano, a marka rozpoczęła długi proces rebrandingu.

Decyzja o rezygnacji z klasycznych Aniołków na rzecz aktywistek, sportowczyń i zróżnicowanych sylwetek w ramach projektu VS Collective spotkała się z mocno podzielonym odbiorem. Z jednej strony chwalono odrzucenie toksycznych standardów chudości, z drugiej zaś dotychczasowe fanki zarzucały marce utratę jej bajkowego, aspiracyjnego charakteru. Powrót pokazu w nowej odsłonie miał być idealnym kompromisem, łączącym ciałolubność i różnorodność z dawką dawnego glamouru. Reakcje po najnowszym widowisku pokazują jednak, że wyważenie tych dwóch światów okazało się wyzwaniem niemal niewykonalnym.

Największe emocje wokół reaktywowanego show wzbudziły kwestie obsadowe i zmiana dotychczasowych zasad branży. Prawdziwy pożar w mediach społecznościowych wywołały kulisy castingu ujawnione przez Romee Strijd. Wieloletni, uwielbiany przez fanów Aniołek podzielił się informacją o odrzuceniu jej kandydatury po miesiącach przygotowań, podczas gdy miejsce na wybiegu otrzymały znane osobowości internetowe. Dla wiernych widzów marki był to jasny sygnał, że wybiegowy profesjonalizm przegrał z cyfrowymi zasięgami.

Czarę goryczy przelała decyzja dotycząca kulminacyjnego punktu każdego pokazu, czyli ikonicznego Fantasy Bra. Przekazanie wartej miliony dolarów, wysadzanej kamieniami bielizny Kylie Jenner, dla której był to debiut na wybiegu Victoria’s Secret, wywołało masowe oburzenie. Wytknięto marce odejście od tradycji, w której prezentacja tego zestawu stanowiła zwieńczenie lat pracy najważniejszych modelek brandu, a nie przywilej dla gwiazd reality-show i tzw. „nepo babies”. Krytyka dotknęła również samej oprawy artystycznej – odbiorcy zarzucali organizacji chaotyczną reżyserię, w której występujący muzycy zasłaniali prezentowane stylizacje, oraz widoczne oszczędności na wykonaniu kultowych skrzydeł.

Obecna sytuacja Victoria’s Secret to wyraziste case study ukazujące dylematy nowoczesnego marketingu modowego. Marka utknęła w zawieszeniu między oczekiwaniami Gen Z, żądającej autentyczności i ciałopozytywności, a nostalgia klientek tęskniących za erą widowiskowych supermodelek. Próba zadowolenia obu stron jednocześnie pokazuje, że bez spójnej wizji i autentycznych intencji niezwykle trudno odbudować pozycję lidera w zmieniającym się świecie mody.

Podziel się:

Czytaj więcej: